Obserwując nasilające się od pewnego czasu
ożywienie wokół e-faktury można odnieść wrażenie, że dyskusja
podmiotów i organizacji uczestniczących w tworzeniu zarówno
podstaw prawnych, jak i rozwiązań biznesowych coraz bardziej
przypomina walkę konkurentów o jeszcze nieistniejący, za to
bardzo atrakcyjny rynek. Niestety coraz bardziej prawdopodobne
jest, że po raz kolejny ucierpią na tym polscy przedsiębiorcy,
którzy będą musieli płacić za coś, z czego mogliby korzystać
bezpłatnie.
Zdaniem PEMI proponowany w projekcie
rozporządzenia obowiązek stosowania bezpiecznego podpisu
weryfikowanego certyfikatem kwalifikowanym (nazywanym
kwalifikowanym podpisem elektronicznym) jest niepotrzebny oraz
zbyt rygorystyczny. Elektroniczna faktura powinna być możliwie
zbliżona do faktury papierowej.
- Nakładanie nieuzasadnionych wymagań
dotyczących wyboru rodzaju narzędzia, którym należy podpisywać
e-faktury na pewno nie przyczyni się
do spopularyzowania tej formy wymiany dokumentów.
Może okazać się gwoździem do trumny, w której
pogrzebane zostaną szanse na wykonanie dużego i potrzebnego
kroku na drodze do budowy społeczeństwa informacyjnego w
Polsce.
Stowarzyszenie PEMI podkreśla, że podpis
zwykły jest środkiem w zupełności wystarczającym do
uwiarygodnienia wysyłanych faktur elektronicznych. Przede
wszystkim podobnie jak podpis kwalifikowany gwarantuje
integralność treści. Oznacza to, że zarówno wystawca jak i
odbiorca faktury mogą mieć pewność że
nikt nie będzie mógł zmodyfikować jej treści. Jeśli już nawet
do tego dojdzie to oprogramowanie weryfikujące poinformuje o
tym użytkownika. Przed otrzymaniem, faktury elektronicznej
odbiorca musi się na to zgodzić (np. poprzez złożenie odpowiedniego
oświadczenia). Stowarzyszenie PEMI wychodzi z założenia, że to
przedsiębiorcy powinni mieć możliwość decydowania jaki rodzaj podpisu
elektronicznego jest w ich przypadku najlepszym rozwiązaniem.
Jeżeli zaistnieje sytuacja, w której jedna
ze stron będzie wymagała podpisu kwalifikowanego to druga
strona
z pewnością zainwestuje w
odpowiednią infrastrukturę. Z naszych informacji wynika
jednak, że takie przypadki będą należały do rzadkości.
Implementacja infrastruktury podpisu elektronicznego w dużych
przedsiębiorstwach, w których funkcjonują systemy
informatyczne byłaby bezkosztowa.
Wdrożenie w mniejszych firmach również byłoby bezpłatne –
narzędzia do składania podpisu zwykłego są zdecydowanie tańsze
lub bezpłatne.
Przedstawiciele PEMI postulują o możliwie
najdalej idące uproszczenie warunków dotyczących korzystania z
e-faktur. Za wysoce niebezpieczne
dla rozwoju e-gospodarki uznają
naciski wywierane na Ministerstwo Finansów prowadzące do
wprowadzenia podpisu weryfikowanego certyfikatem
kwalifikowanym w formie korzystnej dla największych krajowych
dostawców certyfikatów.
- Na wprowadzeniu do rozporządzenia
obowiązku podpisywania e-faktur za
pomocą podpisu kwalifikowanego zarobią przede wszystkim centra
kwalifikowane. Nieprawdziwe są
informacje rozpowszechniane przez zwolenników podpisu
kwalifikowanego mówiące o konieczności spełnienia wymagań
stawianych przez unijne dyrektywy.
Dyrektywa unijna 2001/115/EC nie wymaga
stosowania kwalifikowanego podpisu. W artykule 2 pkt. 2c widnieje zapis, mówiący o tym że faktura powinna być zabezpieczona
podpisem zaawansowanym (który nie jest zdefiniowany w polskiej
ustawie o podpisie elektronicznym). Natomiast jeżeli
państwo członkowskie uzna za stosowne, może
dodatkowo wprowadzić wymóg stosowania certyfikatu
kwalifikowanego (certyfikat kwalifikowany zgodny z dyrektywą
(1999/93/EC) ).
- Dwa akapity dalej w treści dyrektywy
znajduje się zapis umożliwiający państwu członkowskiemu
wprowadzenie innej metody zabezpieczania. Zgodnie z zapisami
wspominanej dyrektywy (2001/115/EC) państwo członkowskie może
wprowadzić wymóg stosowania zwykłych certyfikatów.
Stowarzyszenie PEMI oczekuje, żeby w
trakcie dyskusji nad ostatecznym kształtem rozporządzenia
dotyczącego faktury elektronicznej zajęto się także
określeniem kwestii związanych z ustaleniem formatów w jakich można przesłać
elektroniczną fakturę do urzędu skarbowego. Pozostawienie
rozporządzenia w dotychczasowej formie (par 6 punkt 1),
zdaniem członków Stowarzyszenia PEMI zahamuje rozwój e-gospodarki. Brak określenia
dopuszczalnych standardów może spowodować powstanie
nieścisłości w relacjach z organami kontroli skarbowej. Jednym
z wielu rozwiązań tego problemu jest wprowadzenie wymogu
dostarczania razem z fakturami narzędzia do ich przeglądania,
taka opcja wymaga jednak wprowadzenia minimalnych założeń
funkcjonalnych dla takich narzędzi.
Stowarzyszenie PEMI deklaruje pomoc
merytoryczną w opracowaniu narzędzi służących do weryfikacji
autentyczności pochodzenia faktur elektronicznych i
integralności ich treści.
O Stowarzyszeniu PEMI:
Stowarzyszenie PEMI zrzesza specjalistów o
wieloletnim doświadczeniu w zakresie wdrażania podpisu
elektronicznego, rozwiązań bezpieczeństwa opartych o
kryptografię klucza publicznego (PKI) w systemach
korporacyjnych. Produkty były używane także przy realizacji
zamówień publicznych, czy do elektronicznej wymiany dokumentów
pomiędzy podmiotami publicznymi. Zrzesza specjalistów, którzy
zdobyli doświadczenie w największych centrach certyfikujących.
Celem Stowarzyszenia jest wspomaganie rozwoju gospodarczego, w
tym rozwoju przedsiębiorczości oraz nauka i edukacja.
Oferta
stowarzyszenia:
- Certyfikaty
dwuletnie (WWW , VPN, SSL,
Podpisywanie kodu, Podpis / szyfrowanie / logowanie)
- Narzędzia
dla programistów i integratorów (do podpisu zwykłego, do
podpisu kwalifikowanego)
- Uruchomienie
modułu RA (Zdalnego punktu rejestracji)
- Aplikacja
PEMI
(podpis/szyfrowanie)
- Budowa
autonomicznego urzędu CA
- Systemy
dedykowane (e-urząd, e-firma, e-kowalski)
Stowarzyszenie
nie prowadzi żadnej działalności gospodarczej (nie pobiera
żadnych opłat za świadczone usługi). Stowarzyszenie utrzymuje
się ze składek członków oraz z darowizn.
Więcej
informacji o Stowarzyszeniu można znaleźć na stronie:
www.podpiselektroniczny.pl
Kontakt
dla prasy:
prasa@podpiselektroniczny.pl